To co tygryski lubią najbardziej

Ulubiona zabawa.

Jak wyglądają wasze codzienne spacery?

Nasz pies najbardziej na świecie podczas spacerów lubi biegać za zabawką. Może być to piłeczka, frisbi, patyk czy cokolwiek innego. Jest niezniszczalny podczas tych czynności. My mu rzucamy a on przynosi i tak w kółko. Czasami mam już dość a on wtedy zaczyna szczekać i nie odpuszcza. I choć czasami widać i po nim że jest już zmęczony to jemu ciągle jest mało. Przynosi zabawkę i głośnym szczekaniem dopomina się o kolejny już rzut. A ile jest przy tym śmiesznych sytuacji. Wszyscy się wtedy dobrze bawią. Zabawnie jest wtedy gdy przechodząc w parku napotykamy bawiących się frisbi ludzi. Odiemu nie przeszkadza, że zabawka nie jest jego. Jeśli tylko znajdzie się w zasięgu jego wzroku, to na pewno nie powstrzyma się przed jej przechwyceniem. O dziwo jeszcze się nie zdarzyło żeby to komuś przeszkadzało. Ludzie bardzo pozytywnie odbierają taką reakcje psa. To ich trzeba później odciągać od zabawy z psem. Fajnie to wygląda jak młodzi ludzie prześcigają się żeby tylko pobawić się z psem.

Odi bardzo lubi zabawy w parku z naszym ośmioletnim synem. Szczególnie jeśli ten akurat bawi się jakimś znalezionym patykiem. I nie chodzi już wtedy o zwykłe aportowanie. Najlepszą zabawą ich obu jest siłowanie się. Jeden drugiemu próbuje tego patyka zabrać. I żaden nie odpuszcza. Pies szczerzy kły i trzyma z całej siły. Trzyma tak mocno, ze często wisi łapami nad ziemią. Ale dalej trzyma. A jak wysoko potrafi podskoczyć taki mały foksterier. To naprawdę zadziwiające. Nasz pies jest doskonałym przykładem rozbawionego kundla. Merdającego ogonkiem, skaczącego szczęśliwego psa. Właśnie na naszych codziennych spacerach widać jakim jest energicznym, chętnym do zabawy wesołym psiakiem. Choć byśmy byli nie wiem jak zmęczeni to po takim spacerze człowiek czuje, że zrobił coś bardzo dobrego. Bo przecież pies domowy jest od nas całkowicie zależny. To od nas przecież zależy czy coś zje, czy dostanie pić, czy pobiega dzisiaj w parku. Jeśli nam się nie chce to pies tylko skuli ogon  i smutny położy się zwinięty w kłębek. A przecież tak niewiele trzeba żeby pies był najszczęśliwszym psem pod słońcem. Wystarczy spędzić z nim czas podczas długich spacerów przeplatanych ulubionymi zabawami naszego pupila. Więc jeśli nie masz dzisiaj ochoty na długi spacer pomyśl o swoim psie – jak smutno mu będzie jeśli nie wyjdziecie. Tak nie wiele trzeba żeby pies był pełen szczęścia.

 

Dodaj komentarz