Archiwum ‘Zdrowie i wygląd psa’ Katergorii

Kąpiel w wannie po kąpieli błotnej.

Po dzisiejszym spacerze konieczna była kąpiel. Zresztą bardzo często tak to się kończy. Dzisiaj w parku nasz pies Odi wytaplał się w błocie. Z natury foksteriery są białej maści przeplatane gdzieniegdzie ciemnymi plamkami. Po dzisiejszej wizycie w parku pies był cały czarny. I przy tym wszystkim jego właściciel również. Bo po przyjemnym wytarzaniu się w błocie piesek postanowił troszeczkę tego błota z siebie zrzucić.  A że właściciel był akurat w pobliżu to już nie psa wina. Błota było na tyle dużo, że nie widać było nawet oczu psa. Trzeba było mu błoto z oczu wycierać chusteczką. Na szczęście Odi bardzo lubi się kąpać. Nie przeszkadza mu to zupełnie. Wystarczy tylko zachęcić go do wskoczenia do wanny. I nie trzeba się prosić. Pies po chwili jest już w środku. Jak był małym szczeniaczkiem to kąpiel zaczynała się od zabawy w wannie. Ganiał za wodą jak szalony. Teraz z racji tego, że pies jest większy a wanna nadal tych samych rozmiarów taka zabawa nie jest możliwa. Do mycia psa używam szamponów dla psów. Wielu już próbowałam i różnie się sprawdzały. Oczywiście najłatwiej dostępne są szampony i odżywki w sklepach zoologicznych czy supermarketach. Wybór jest dość duży. Skuteczność tych szamponów dla psów opisywana przez producentów również rozmaita. Mają działanie zmiękczające, odstaszające insekty, ułatwiające rozczesywanie. Co do tych produktów dostępnych w sklepach ja wyznaję zasadę – musi ładnie pachnąć. To dość istotne jeśli pies mieszka w domu i lubi wskakiwać na kolana. Ale niestety z tym właśnie jest zawsze największy problem. Zazwyczaj po wykąpaniu w takim szamponie pies pachnie – a raczej śmierdzi jak mokry pies. Po wyschnięciu jest już raczej nieco lepiej, choć sam zapach nie zachwyca. Nie należy przepłacać za te produkty. Najlepiej wybrać produkt w rozsądnej cenie. To samo tyczy się również odżywek dla psów po kąpieli. Tu też bym nie przesadzała. Jeśli chodzi o naszego psa najbardziej lubię stosować szampon dla psów znanej firmy Bayer – ten z różem na butelce. Świetnie się tym psa domyja, bardzo fajna jest po kąpieli sierść i baaardzo ładnie pies pachnie. Szampon nie należy do najtańszych ale jest bardzo wydajny i butelka wystarcza na bardzo długo. My kupujemy go u naszego lekarza weterynarii. Ale wiem że coraz częściej można dostać ten szampon w sklepach zoologicznych. Sprawdziłam go i z czystym sumieniem polecam ten zakup wszystkim właścicielą czworonogów. Co to tego z niebieskimi paskami – jest równie dobry co ten z różowymi paskami ale niestety nie ma tak ładnego zapachu. Jest raczej bezwonny.
Jeśli zaś chodzi o sytuacje awaryjne z autopsji wiem, że psa można wykąpać we wszystkim co jest akurat pod ręką. Jeśli nie zmusza nas do tego sytuacja to oczywiście odradzam, bo produkty których używają ludzie nie są dobrym wyborem dla psa. Ale jeśli mamy do wyboru psa w błocie lub psa wykąpanego w szampanie, mydle w płynie, żelu pod prysznic lub innym stosowanym na codzień przez ludzi produkcie – to ja wybieram psa czystego. Bo błoto to oczywiście tylko jeden z wariantów w którym nasz przyjaciel akurat postanowił się wytaplać. Są niestety psy o innych upodobaniach – dużo bardziej nieprzyjemnych dla swoich właścicieli. Najlepiej z tychg wszystkich wypróbowanych u naszego psa sprawdza się mydło w płynie.
Ale nic nie zastąpi dobrego szamponu dla psa.
 

To co tygryski lubią najbardziej

Ulubiona zabawa.

Jak wyglądają wasze codzienne spacery?

Nasz pies najbardziej na świecie podczas spacerów lubi biegać za zabawką. Może być to piłeczka, frisbi, patyk czy cokolwiek innego. Jest niezniszczalny podczas tych czynności. My mu rzucamy a on przynosi i tak w kółko. Czasami mam już dość a on wtedy zaczyna szczekać i nie odpuszcza. I choć czasami widać i po nim że jest już zmęczony to jemu ciągle jest mało. Przynosi zabawkę i głośnym szczekaniem dopomina się o kolejny już rzut. A ile jest przy tym śmiesznych sytuacji. Wszyscy się wtedy dobrze bawią. Zabawnie jest wtedy gdy przechodząc w parku napotykamy bawiących się frisbi ludzi. Odiemu nie przeszkadza, że zabawka nie jest jego. Jeśli tylko znajdzie się w zasięgu jego wzroku, to na pewno nie powstrzyma się przed jej przechwyceniem. O dziwo jeszcze się nie zdarzyło żeby to komuś przeszkadzało. Ludzie bardzo pozytywnie odbierają taką reakcje psa. To ich trzeba później odciągać od zabawy z psem. Fajnie to wygląda jak młodzi ludzie prześcigają się żeby tylko pobawić się z psem.

Odi bardzo lubi zabawy w parku z naszym ośmioletnim synem. Szczególnie jeśli ten akurat bawi się jakimś znalezionym patykiem. I nie chodzi już wtedy o zwykłe aportowanie. Najlepszą zabawą ich obu jest siłowanie się. Jeden drugiemu próbuje tego patyka zabrać. I żaden nie odpuszcza. Pies szczerzy kły i trzyma z całej siły. Trzyma tak mocno, ze często wisi łapami nad ziemią. Ale dalej trzyma. A jak wysoko potrafi podskoczyć taki mały foksterier. To naprawdę zadziwiające. Nasz pies jest doskonałym przykładem rozbawionego kundla. Merdającego ogonkiem, skaczącego szczęśliwego psa. Właśnie na naszych codziennych spacerach widać jakim jest energicznym, chętnym do zabawy wesołym psiakiem. Choć byśmy byli nie wiem jak zmęczeni to po takim spacerze człowiek czuje, że zrobił coś bardzo dobrego. Bo przecież pies domowy jest od nas całkowicie zależny. To od nas przecież zależy czy coś zje, czy dostanie pić, czy pobiega dzisiaj w parku. Jeśli nam się nie chce to pies tylko skuli ogon  i smutny położy się zwinięty w kłębek. A przecież tak niewiele trzeba żeby pies był najszczęśliwszym psem pod słońcem. Wystarczy spędzić z nim czas podczas długich spacerów przeplatanych ulubionymi zabawami naszego pupila. Więc jeśli nie masz dzisiaj ochoty na długi spacer pomyśl o swoim psie – jak smutno mu będzie jeśli nie wyjdziecie. Tak nie wiele trzeba żeby pies był pełen szczęścia.