Spacerki

Spacer i ulubione zabawy.
Ulubionym zajęciem naszego psa są spacery. I CHYBA NIKOGO TO NIE DZIWI. Nie znam żadnego zdrowego psa który nie lubiłby spacerów. Oczywiście najlepsze są te spacery na których pies nie musi chodzić na smyczy. Ja rzadko decyduję się na takie rozwiązanie podczas spacerów, ponieważ Odi nie zawsze po spuszczeniu ze smyczy robi to o co mi chodzi. Jeśli ma lepszy dzień to wykonuje moje polecenia. Wraca do nogi na pierwsze zawołanie. Natomiast, jeśli postanowi sobie, że dzisiaj będzie robił to na co ma ochotę – na nic nie zwraca uwagi. No i jest kilka rzeczy których podczas spacerów z naszym psem można być pewnym. Po pierwsze to to, że wejdzie do każdej napotkanej wody bez względu na pogodę. Po drugie to to, że jeśli w pobliżu będzie jakieś błoto to Odi na pewno je znajdzie i na pewno się w nim wytarza. Po trzecie to to, że nie odpuści żadnemu psu. Choć to ostatnio zaczyna się zmieniać. I nie chodzi tu o warczenie czy szczekanie. Chodzi o szczeniacką zabawę. I nie odstrasza go fakt, że np. ów kompan zabawy szczerzy kły i jedyne na co ma ochotę to połknąć Osiego w całości. Odi i tak ma ochotę na zabawę z tym zwierzakiem. No i sam fakt wystąpienia jednej z tych trzech rzeczy podczas jednego spaceru sprawia, że Odi bardzo często chodzi głównie na smyczy. No co innego kiedy w spacerku uczestniczy sam Pan domu. To wtedy pies ma aż nadto dużo swobody. I biega sobie swobodnie. Niestety często kończy się to jednym z wymienionych elementów – kąpiel w wodzie, kąpiel błotna lub zabawy z innym czworonogiem od których psa nie można odciągnąć. To dzięki Osiemu spacery są stałym elementem naszego dnia. Jeśli ktoś ma psa wie co mam na myśli. Jeśli ktoś się dopiero nad psem zastanawia to musi mieć to na uwadze. Z psem trzeba na spacery chodzić. Nie ważne jaka jest za oknem pogoda. Nie ważne czy pada deszcz, czy pada śnie, czy wieje czy też świeci słońce. Pies i tak musi wyjść. Oczywiście wychodzimy z psem kilka razy dziennie. Bo pies podobnie jak człowiek musi załatwiać swoje potrzeby. Ale przynajmniej jeden spacer musi być dłuższy. Pies musi sobie pobiegać. Musi poszaleć żeby w domu wytrzymać. Dlatego my bardzo dbamy o to żeby Odi miał przynajmniej jeden naprawdę bardzo długi spacer. Najlepiej taki na którym może sobie swobodnie sobie pobiegać. Poszaleć sobie. Pobiegać za swoją ulubioną zabawką lub zwykłym patykiem. A dla nas jest to często czas wspólnych spacerów. Czas spędzania wspólnie czasu całej naszej rodzinki: mama, tata, syn i pies…

 

Dodaj komentarz